Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Ogłoszenia parafialne

Niedziele i święta:
7.00, 9.00, 10.30, 12.00, 16.30, 18.00

Święta zniesione: 7.00, 10.00, 16.30, 18.00

Dni powszednie:
8.00, 18.00

intencje tygodnia

WKRÓTCE WIELKI POST

przeczytaj więcej 

Kancelaria czynna w dni powszednie po każdej Mszy św.

Parafia Matki Boskiej Piekarskiej,
Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej
ul. Opatowicka 112, 42-612 Tarnowskie Góry

tel./fax: +48 32 285 48 48
parafia@opatowice.pl

przeczytaj więcej

Newsletter

Nr 8 (960) * 19 LUTEGO 2012 * ROK XIX * 
VII NIEDZIELA ZWYKŁA

Mk 2,1-12
Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy. ...

   Jezus uzdrawia dzisiaj paralityka, którego przyniosło czterech przyjaciół. W tym wydarzeniu odegrali oni bardzo ważną rolę. Ich pomoc nie polegała tylko na zwykłym przyniesieniu chorego. Relacjonujący to wydarzenie Ewangelista Marek zapisał, że Jezus zwrócił się do paralityka ze słowami uzdrowienia właśnie "widząc ich wiarę". Jezus nic nie mówi o wierze samego chorego. Być może nawet to nie on był inicjatorem wyprawy do Jezusa. Nie on poprosił przyjaciół, by go przynieśli. Może więc to oni sami chcieli pomóc choremu przyjacielowi? Wiara jest czynem osobistym. Jest moją własną relacją do Boga. Nie można więc wierzyć za kogoś. Nie można wierzyć w zastępstwie. Nie można za kogoś zbliżać się do Boga. Ale można wierzyć z kimś. Można komuś w jego wierze dopomóc. Właśnie dlatego trzeba siebie nawzajem "przynosić" do Jezusa. Trzeba nawzajem modlić się za siebie, nie czekając nawet, że ktoś nas o to poprosi. Bo Bóg nam pomaga, uzdrawia nas, nawraca, daje nam łaskę także dzięki tym, którzy - choć często o tym sami nie wiemy - do Niego nas przynoszą, którzy za nami u Niego się wstawiają. Nie wiemy, ile łask zawdzięczamy ich wierze. Nie wiemy też, ile łask oni mogliby zawdzięczać naszej, gdybyśmy tylko chcieli z wiarą wziąć w nasze ręce ich łoże.


Uzdrowienie paralityka opisane w dzisiejszej Ewangelii pokazuje spotkanie niemocy człowieka i potęgi miłosierdzia Bożego. Bez Boga nic nie możemy uczynić, w Nim wszystko jest możliwe. Sytuacje, w których doświadczamy duchowego lub cielesnego paraliżu, przeżywamy jako nieszczęście. A jednak ten bezruch może coś w nas uruchomić, otworzyć jakieś sekretne drzwi w naszym wnętrzu. Paralityk dostał się najbliżej Jezusa, ponieważ nie mógł iść na własnych nogach. To właśnie niemożność uczynienia czegokolwiek, umożliwiła mu głębokie spotkanie z sobą samym i z Jezusem. Otwieramy się na moc Boga, kiedy doświadczamy własnej niemocy. Także teraz, w czasie tej Eucharystii. Nie jest przypadkiem, że zaczynamy ją od uznania własnych grzechów, duchowej niemocy.


Ofiarę materialną składamy dziś na ogrzewanie kościoła.

Pamiętajmy o tych, którzy z ogromnym poświęceniem przynieśli do Jezusa człowieka sparaliżowanego. To zadanie zawsze aktualne. Prowadzić innych do Jezusa,
by i oni doświadczyli Jego uzdrawiającej mocy.

© Parafia Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej